Piszę te słowa by to z siebie wyrzucić......
Kiedy¶ kto¶ kogo kochałem mnie zranił-wtedy czułem ból,ogromny
ból,robiłem rzeczy których się wtydzę do dzisiaj.Miałem w pogardzie siebie
i własne życie.Postanowiłem w lekko mówi±c wykończyć się powoli....
Dużo palenia,trochę alkocholu,kawy i zero odpoczynku...
Sen może 4 godziny lub mniej.....
I prawie mi się udało-wtedy pojawiła się ona-miałem już totalny
brak nadziei na cokolwiek,brak uczuć i okazywania emocji..
Zaczołem powoli wychodzić z tej skorupy i okazywać emocjie.....
Robiłem rzeczy których się cholernie wstydzę do dzisiaj-potrafiłem
z miejsca wypić pół butelki wina,wypalić ogromn± il¶ć z fajki....
Nie oszczędzałem się-wogóle....
Obydwoje jeste¶my ludzimi z bagażem przeszło¶ci.....
Rzuciłem palenie,alkocholu unikam jak ognia-na dzień dzisiejszy moje
zdrowie szwankuje-parę dni temu praktycznie prawie się pożygałem
jak kot-mam niecałe 20 lat a juz pare siwych włosów.....
Cholernie mi na niej zalezy.........
Chciałbym jej dać poczucie tego że jest kochana i poczucie
bezpiczeństwa i stabilizacji......
Boję się jednak że zostanę znowu sam-ufam jej,jest sprawa
która mnie niepokoi-nie chodzi tu o zazdro¶ć,ona ma przyjaciela,ten
człowiek chodził z jej siostr±-żeby zwolnić się z wojska udawał
idiotę...
Nie ufam mu-w życiu zdradził mnie niejeden przyjaciel-dlatego
jestem jak dzikie zwierzę-boję się tego że zostanę sam,wróce
tam gdzie jest ciemno,chłodno i nie ma uczuć........
Kocham j± i chciałbym jej dac szczę¶liwe życie.......
Nie jestem typem "porz±dnego" obywatela,nie jestem łatwym
człowikiem-nigdy nie potrafię przej¶ć do konica obojętnie.......
Mówię ludziom prawdę prosto w oczy......
Nie lubie się oszczędzać....
Na rozumiem tego czlowieka-cwaniak udawał że jest idiot± żeby
mu służbę odroczyli-kiedy ja byłem na komisji to byłem gotów
powiedzić wprost-nie mam zamiaru i¶ć do wojska,nie mam zamiaru
brac karabinu i uczyć się morodwać.......
Nie wzieli mnie.......
Nie udaję nigdy,jestem i będę zawsze sob±......
Dlatego tak boję sie być zranionym.....
Jej ufam.....
Nieraz w chiwlach trudnych walczę z pokus± zapalnia-wtedy wyci±gam
jej zdjęci i wiem że tego nie zrobię-bo wiem że mi się uda,wiem
na czym mi zależy............
Uciekałem przed sob±-ale dosyć tego.......
Kiedy czuję zmęczenie całym tym syfem idę tam gdzie
nie ma ludzi,jest natura-i wtedy nabieran sił.......
Wiem ze ona ma trudne chwile,wiem ile ona potrzebuje
spokoju........
W realu nie umiem dobrze okazywać emocji.......
Zawsze musialem podejmować ryzko,zawsze chciałem udowodnić
sobie ze moge wiecej niz inni-w szkole bali się mnie lekko bo wiedzili
że podjemę ryzyko-uczyłem się dwa razy więcej-skończyłem szkołe
ze ¶redni± 4,7.......
Nie boję się żadnej pracy...
Zależy mi na niej................
Wiem że mam siłe by żyć dalej,wstac rano i nie bać się spojrzeć
w lustro.........
Mam dla kogo żyć......